jakoś ze dwa lata temu obudziłem się z myślą:
"Literatura pisana z myślą o ludzkości wyczerpała się. Następuje czas sztucznej inteligencji.
Naszym obowiązkiem jest wyposażyć stworzony przez nas świat maszyn w świat ducha dostosowany do ich potrzeb i możliwości.”
a potem napisałem ten tekst
bold text“Koniec logiki przyczynowo-skutkowej”, Fa-Art., 1/2008 bold text“
jako wstęp do "Alt + F4", cyt j.w, bez żadnego pojęcia o istnieniu pojęcia technologicznej osobliwości.
Antycypacja?
Ciekawe…
a teraz do "Alt+tab" punktem wyjścia jest:
„W tej partyturze nie występują osoby, lecz algorytmy wycięte z popularnych gier i zaimplementowane w strukturę sceny. Tworzą zestaw instrukcji mający przeprowadzić system z pewnego stanu początkowego do pożądanego stanu końcowego, dla każdej struktury danych, jeżeli
L D C Ű { x: xÎL Ů xÎD Ů xÎC} oraz D ą L ą C,
gdzie przewidywany jest jeden wynik gry.
Konflikt jest pewny. Bowiem te trzy żarłoczne światy są jak czarna dziura, w której wszystko zapada się w punkt, albo jak trzy rozpędzone, uciekające od siebie komety, związane na zawsze swymi ogonami. Pole gry może być więc ogromne, może też stanowić jedynie styk. A więc to, kto wygra, trudno jest jednoznacznie określić, zwłaszcza jeśli na samym początku wkradł się straszliwy błąd, a regularne debugowanie go tylko oddala nas od spodziewanego rezultatu”.
Dialog 12/2007





