Około ośmiogodzinna transmisja z rywalizacji autonomicznych samochodów była niezwykłym przeżyciem. Metę osiągnęło sześć z jedenastu zakwalifikowanych do finałów. Nie ma jeszcze oficjalnych wyników ponieważ sędziowie, prócz czasu przejazdu wyznaczonej trasy, oceniają jakość jazdy. Najlepsze samochody dojechały niemal bez żadnych problemów: bezpiecznie, płynnie, ustępując pierwszeństwa innym pojazdom w odpowiednich momentach, zatrzymując się na skrzyżowaniach i omijając drogowe przeszkody (w czasie zawodów doszło nawet do manewru wyprzedzania). Rywalizacja potwierdziła, że sztuczna inteligencja rozwija się coraz szybciej - samochody przejawiały cechy istot inteligentnych: analizowały otoczenie wyszukując w nim istotnych informacji, przetwarzały je i na tej podstawie decydowały jakie podjąć działania, aby osiągnąć założony cel. Osoby sceptycznie nastawione do osiągnięć tej nauki otrzymały ciężki orzech do zgryzieni. Nie mamy już tutaj do czynienia z zabawkami. Przecież taki samochód jest już niewiele głupszy od np. myszy (a może już jest mądrzejszy?), a jego praktyczne zastosowania mogą zmienić cały świat - poczynając od wojska, a na życiu codziennym kończąc.
Nastają ciekawe czasy! Życie nigdy wcześniej nie było ciekawsze. :-)





